5 sposobów, by sprawdzić przyszłego wspólnika i ułożyć z nim współpracę

Według badań ‚testamentów’ startupów, wypalenie i niesnaski są wśród 20 najważniejszych powodów porażek. Większość startupów niestety skupia się na walidowaniu pomysłu na biznes, rynku, klientów czy cennika. Mało miejsca poświęca się potwierdzeniu modelu współpracy między współwłaścicielami, który Harvard Business Review uznał za pierwszy podstawowy błąd, jaki można popełnić w startupie.

Przywództwo to trudny temat, nie uczymy się tego w szkole, bo uczą nas posłuszeństwa. Kursy przedsiębiorczości i dotacje skupiają się na rozwijaniu firmy w samotności.wspolnik w startupie jak sie umowic

Jakich wspólników preferują inwestorzy?

Zerknijmy na doświadczenia inwestorów. Najlepiej widziani są ludzie znający się od dawna, np. ze studiów, dzieciństwa. Zespoły formowane np. na wydarzeniach (jak Startup weekend) uznawane są za nietrwałe i zespół musi się „docierać”, co nie zawsze się udaje. Spory między twórcami firmy stają się trudne do rozwiązania, kiedy nie łączy ich więź. Jak mawia Dave McLure – „a zostaniecie pozwani”- problemów zewnętrznych będzie sporo.

Świetnym znającym się od dawna duetem jest np. Michał Sadowski z Karolem Wnukiewiczem, a Brand24 to już ich kolejny wspólny projekt i to udany.

Długość relacji founderów warto zatem zawrzeć w tzw. pitch-decku – czyli prezentacji projektu dla inwestorów.

Jakimi sposobami można ułożyć współpracę w nowej firmie?

Oto rozwiązania, jakie poznałem:

  1. Zaproponuj układ, układ małżeński
    Układ małżeński opisano w jednym z numerów magazynu ProSeed. Polega on natym, że wszystkie „fuchy” – prace na boku poza głównym projektem, zarabiają na projekt lub zyski oddawane są zespołowi i dzielone między wszystkich. Fantastycznie układa skupienie na projekcie, gdy twórcy muszą dzielić wynagrodzenie ze sobą, zastanowią się dwa razy na czym zależy im bradziej i czy wierzą jeszcze w projekt.
  2. Przetestuj motywację – załóż system (np. dokument Google, tablicę Trello).
    Doświadczenie mnie uczy, że im trudniejszy system, tym lepszy 😉 Czy potencjalny współpracownik tam w ogóle zajrzy? Czy będzie uzupełniał dane? Czy ma motywację, by nauczyć się tego, co konieczne?
  3. Przetestuj motywację – „Ile dni urlopu na to weźmiesz?”
    Przetestuj motywację nakładem pracy i porą spotkań. Proponując spotkanie lub wyjazd oceń reakcję partnera – przesunie inne zobowiązania czy się nimi zasłoni? Zgodzi się zrobić, co konieczne, by załatwić wspólną sprawę? 
  4. Arkusz udziałów, na które trzeba dopiero zarobić
    Twórca sieci wynajmu miejskich samochodów Zipcar umówił się na podział zysków po połowie i było to najgorszą decyzją, bo współpracowniczka w projekcie nie kiwnęła palcem, a zyski nadal miały być dzielone.Unikniesz tego problemu, gdy założysz arkusz kalkulacyjny z wyliczeniem kto ile pracy włożył w projekt i przypilnujesz prawidłowego opisu własności w każdym dokumencie.
    Pobierz kalkulator w Excelu „Grunt Fund” od autora książki „Slicing Pie”: http://www.slicingpie.com/wp-content/uploads/2012/09/Slicing-Pie-Grunt-Fund-Model.xlsx
  5. Nie powielaj kompetencji, szukaj ludzi innych od siebie
    Proste, ale trudno zrobić, wszak otaczamy się podobnymi sobie. Takie ułożenie współpracy automatycznie wykluczy nieporozumienia o zakresy obowiązków. Nie jest to jednak złoty środek na wszystko.
  6. Na koniec – Zasada entuzjastycznego współudziału  – Aleks Barszczewski, autor , bloger (alexba.eu) i niekiedy też mentor startupów ma ciekawą zasadę – współpracuje tylko z tymi, którym to sprawia radość.

     

     

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *